Tupnął nogą o ziemię Murumadarkos.

— Nie jestem głupcem, ani osłem, ażebym zaufał tak jawnie kłamliwym słowom! Mogłabyś przynajmniej jakieś zręczniejsze kłamstwo obmyśleć! Spójrz mi prosto w oczy i mów, co się stało.

Sermina spojrzała mu prosto w oczy.

— Patrz prosto! — powtórzył groźnie Murumadarkos.

— Czyż nie patrzę dość prosto?

— Właściwie patrzysz dość prosto i to mnie właśnie zupełnie zbija z pantałyku48. Podejrzewam teraz ciebie o to, że chcesz mnie zbić z pantałyku.

— Przecież sam kazałeś mi patrzeć prosto w oczy.

— Kazałem ci patrzeć prosto w oczy, ale nie kazałem ci zbijać mnie z pantałyku.

— Więc cóż mam teraz uczynić, aby cię nie zbijać z pantałyku?

— Powinnaś spuścić oczy i wyznać, że po tym, co się stało, nie możesz mi patrzeć prosto w oczy.