Pururawa i Urwasi
Pururawa1 w godzinie, gdy słońce mgły krasi2,
Ujrzał nimfę wód przaśnych3 — Indiankę Urwasi.
Wynurzyła dłoń z wody, a za dłonią — głowę,
A niedługo — popierśną4 kibici5 połowę.
Górowała rozbieżnej pierścieniami fali,
Palcami z lekka pierśnych6 tykając korali.
Pururawa podpatrzył, jak nieśmiertelniało
Jej obciśle przywdziane po wierzch ducha ciało.
Pomiażdżyła mu serce miłości nagłota7 —