Sen, który gaśnie, czy jawa, co pała?

I o tym jeszcze, skąd przyszła ich dola?

I czy to prawda, że wracają z pola?

I czy to prawda, że zjawiona w ciszy

Pierś ich tym żyje, że swój oddech słyszy?

I tak śnią chórem chciwie, pracowicie,

Dłonią w swych piersiach przytrzymując życie,

A która dośni do końca — ta gaśnie.

Gasną kolejno, bez żalu. Już właśnie

W ostatniej tli się snu reszta ostatnia,