I czy to prawda, że wracamy z pola?

I czy to prawda, że my w sobie — żywe?

Śnijmy się nadal — zgodne i cierpliwe!»

Choć słów tych nie ma, lecz słyszę je w chwili,

Kiedy pomyślę, że tak być powinno.

Zorza ku głębiom strumieni się chyli,

Ściekając złotem i purpurą płynną,

Bieleją brzozy, krwawią się czereśnie —

Wszystko to we śnie.

Wszystko to we śnie. Gdy chylę w sen głowę,