Nie każdą śmierć dziś można wiecznością uśmierzyć...

Nic nowego za grobem! Nic — poza tą bramą,

Gdzie się duchy zlatują ku istnienia plewom:

A cokolwiek się stanie — stanie się to samo, —

Złych zdarzeń powtarzalność ciąży nawet drzewom!

Po pajęczej z chmur nici zszedł śnitrupek biały,

Stanął w oknie i patrzy, komu spać przeszkodził?

Krzyk słyszę! To — z Tarpejskiej na księżycu skały

W przepaść boga strącono, który się narodził!

W czas zmartwychwstania