I pomówić o wszystkim... I przedsięwziąć kroki...
I odtąd nic już nie mieć i na nic nie czekać, —
I co prędzej — na oślep iść w smutek głęboki...
Wiedza
Byłem przed chwilą w bezkresie!
Blask się potykał z mym ciałem...
To ja tak złocę się w lesie...
Wiedziałem o czymś, wiedziałem!...
Lecz motyl mignął szkarłatnie
Pomiędzy mną a modrzewiem...