Sny moje, sny przedostatnie!...
Już znikły! Znowu nic nie wiem...
Pobiegnę w chabry nieznane,
W kąkolu27 całą dal zmieszczę!
I umrę i zmartwychwstanę, —
I będę wiedział raz jeszcze!...
Samotność
Wiatr wie, jak trzeba nacichać...
Za oknem — mrok się kołysze.
Nie widać świata, nie słychać,