Lecz ja coś widzę i słyszę...

Ktoś z płaczem ku mnie z dna losu

Bezradną wyciąga rękę!

Nie znam obcego mi głosu,

Ale znam dobrze tę mękę!

Zaklina, błaga i woła,

Więc w mrok wybiegam na drogę

I, nic nie widząc dokoła,

Zrozumieć siebie nie mogę!

W brzozie mgła sępi się wiotka.