Czy korzystając z tego, żem zwarł

Rzęsy na mgnienie, —

Znużony dreszczem i łzami czar

Znicestwia w cienie?

Czy wypoczywa od barw i złud

Popod snu bramą,

Wznosząc boleśnie w wieczność i w chłód

Twarz nie tę samą?...

Nie, nie! Przy tobie, jak dawniej, trwa

Śmiertelny, bujny!