Modlitwę o wydarzeń tragicznych przeżycie, —

O łzę, która się w oczach rosiście przechowa

Na pokarm dla mgieł nocnych i na treść — dla słowa.

I nastał dzień, co zgrozą poraził mi duszę, —

I musiałem go przeżyć... On wiedział, że muszę...

A już stało za drzwiami to Złe, co niweczy

Szumy mego ogrodu nad gęstwą wszechrzeczy.

Zasłuchany boleśnie w lada szmer na dworze, —

Nie wiem kto w drzwi zapuka? Kto jeszcze przyjść może?

I ze trwogą wspominam, sny tłumiąc bezsterne,