By sprawdzić, jak tam śpisz?

Trup trzeźwieje — wyzuty z krwi i upojenia!

Już złudzeń — ani krzty!

A może Bóg omija twój zgręz bez imienia

I nie wie, że to — Ty?

Boże, odlatujący w obce dla nas strony,

Powstrzymaj odlot swój, —

I tul z płaczem do piersi ten wiecznie krzywdzony,

Wierzący w Ciebie gnój!

Przypisy: