Lecz po co srebrnieć? — Nie wiadomo...

Nim śmierć w źdźbło mroku przeistoczy

Pomysł mych łez — i zarys ducha —

Niech mi gwiazdami spyla oczy

Nicości złota rozsypucha!» —

I gdy tak mówi, — nicość właśnie

Kłami połyska — zła i szczera, —

I jeszcze jedna gwiazda gaśnie, —

I jeszcze jeden Bóg umiera.

Przypisy: