Świdryga i Midryga
To nie konie tak cwałują i uszami strzygą1,
Jeno2 tańczą dwaj opoje3 — Świdryga z Midrygą.
A nie stęka tak stodoła pod cepów4 bijakiem5,
Jak ta łąka, źgana stopą srożej niż kułakiem6!
Zaskoczyła ich na słońcu Południca7 blada
I Świdrydze, i Midrydze, i tańcowi rada.
Zaglądała im do oczu chciwie, jak do żłobu8.
«Który w tańcu mię9 wyhula, bom jedna10 dla obu?» —
«Moja będzie — rzekł Świdryga — ta pierś i ta szyja!» —