Choć zasypiając, nie wie, że pieszczę,

Lecz drga opodal swymi ramiony25...

Raduj mnie jeszcze i męcz mnie jeszcze,

Śnie, jej biodrami w łożu wyśniony!

Rok nieistnienia

Nadchodzi rok nieistnienia, nadchodzi straszne bezkwiecie,

W tym roku wszystkie dziewczęta wyginą, niby motyle.

Ja pierwsza blednę samochcąc26 i umrzeć muszę za chwilę —

I już umieram — o, spojrzyj! — i już mnie nie ma na świecie!

Ucz się pożądać mej śmierci, ponętne pieścić nietrwanie,