Całować mrzonkę, co dla cię27 kształt ust czerwonych przybiera,

I wierzyć w radość mych cieni, i w oczu mych obcowanie:

Nie widzi, jeno28 obcuje ten, co naprawdę umiera.

Uczył się kochać umarłą, pieścił dłoń, której nie było,

Całował oczy zamknięte, każdą powiekę z osobna,

Porozumiewał się z piersią, jak z pełną pieszczot mogiłą —

Ale nie wiedział, co czuła, bo nazbyt była zagrobna29.

Czy czujesz moje pieszczoty i pocałunki, i radość?

Czyli30 nie bolą cię mroki i nieistnienia nadmiary?

O, wyznaj wszystko do końca, uczyń tęsknocie mej zadość,