Zadrżyj z miłości pośmiertnej, jeślić dostępne jej czary!

Czemuż tak wątpisz o zmarłej? Wszak już do cudów nawykam,

Miłości jestem posłuszna i szczęściu się nie opieram!

I czuję twoją pieszczotę, i coraz bardziej zanikam,

I czuję twe pocałunki, i coraz bardziej umieram.

Schadzka

Z zielonym żukiem na odwianym31 płatku

Róża, kosmata od rosy,

Purpurowieje w niebiosy.

Twój ogród płonie w zieleni dostatku,