Nie ja — lecz sen mój i głód
Kołaczą do twoich wrót.
Dłoń, której wzywasz, otwiera ci wrota.
Oto — pierś moja i lice32 —
Idź za mną w moją świetlicę33!
W świetlicy — wiosna i blask, i spiekota —
Ja — ściszę wrzenie mej krwi,
Ty — zamkniesz okna i drzwi.
Zamknąłem okna i drzwi w białym murze.
Czemuż twarz twoja pobladła?