Nie patrz w głąb swego zwierciadła.

Tam — za oknami jest — ogród i róże,

Nie mogę przypomnieć34 już,

Ile zakląłem tych róż?

Rad byś mi róże dać w winie i w chlebie,

Róże się cisną do gardła!

Matka mi wczoraj umarła...

Nie wiem, czy wolno całować mi ciebie?...

O śmierci rzucam ci wieść,

A ty mnie odstąp lub pieść!...