W której pierś twoja, jak w gnieździe, się chowa,

Trzeba nam było rzec dawniej te słowa,

Co dzisiaj zabrzmią — spóźnione i puste!

Trzeba nam było spleść dłonie uparte

I z zamkniętymi iść w słońce oczyma!

Dzisiaj te oczy zostaną — otwarte,

Dzisiaj się warga w pół drogi zatrzyma...

[Śnież się w duszy mojej, śnież...]

Śnież się, w duszy mojej śnież,

Piersi, nocą całowana,