Ta róża trzecia, prócz duszy i ciała!

[U wpółrozwartych stoim drzwi...]

U wpółrozwartych stoim38 drzwi,

Marszcząc ku dalom swoje brwi.

Nic — tylko próg, tej chaty próg,

Gładzony wciąż utrudą39 nóg —

A z dala w słońcu szumi las,

I wiem, że w lesie nie ma nas!

W dłoni już pełny dzierżysz dzban,

Krew doń40 upływa z naszych ran,