Nic — tylko krew i tylko krew,

I dwojga ust wylękły śpiew —

A z dala w słońcu szumi las,

I wiem, że w lesie nie ma nas!

Wieczorem

Wieczorem było, wieczorem,

Gdy zorza gasła nad borem.

Dzienny ulatniał się skwar,

Rosa nam spadła na głowy

I zmierzchem dymił się jar41,