Chcieli jeszcze się kochać poza własną mogiłą,
Ale miłość umarła, już miłości nie było.
I poklękli spóźnieni u niedoli swej proga6,
By się modlić o wszystko, lecz nie było już Boga.
Więc sił resztą dotrwali aż do wiosny, do lata,
By powrócić na ziemię — lecz nie było już świata.
[Dziś w naszego spotkania rocznicę...]
Dziś w naszego spotkania rocznicę
Pozawrzemy7 szczelnie okiennice,
By powtórzyć wśród nocnej ciemnoty8