Dawne nasze, najpierwsze pieszczoty.
Dawne słowa z dni pierwszych kochania,
Chociaż każde dziś ustom się wzbrania,
Każde snem się nieśmiałym kolebie,
Nas niepewne i niepewne siebie.
Lecz stłumiwszy nieufność rozsądku,
Powtórzymy wszystkie od początku.
[Ja tu stoję za drzwiami — za klonowymi...]
Ja tu stoję za drzwiami — za klonowymi,
I wciąż milczę ustami — rozkochanymi.