Trzy róże

W sąsiedniej studni rdzawi się szczęk wiadra.

W ogrodzie cisza. Na kwiatach śpią skwary,

Spoza zieleni szarzeje płot stary.

Skrzy się ku słońcu sęk w płocie i zadra,

O wodę z pluskiem uderzył spód wiadra.

Spójrzmy przez liście na obłoki w niebie

I na promieni po gałęziach załom,

Zbliżmy swe dusze i pozwólmy ciałom

Być tym, czym wzajem pragną być dla siebie!