IV

Usta i oczy

Długo się usta moje karmiły twym ciałem,

Aż głodu ust mych doznałem, —

Boś ujęła im pieszczot w ostatniej godzinie,

Co przemijając, nie minie.

I odtąd, odrzucone w świat, słońcem rozbłysły,

Straciły rozum i zmysły —

I całują te głazy i te martwe rzeczy,

Które duch zdeptał człowieczy.