Gdy umarła — niepewnie i mgliście...

Popłoch kwiatów — widm zastój —

Zgon wierzących w naszą jawę zórz.

Liść się odbił na fali

Tak, że właśnie — im bliżej, tym dalej...

Wzrok rozróżnić nie może

Bliskiej wody od dalekich snów...

W cieniu głogów i leszczyn

Chcę pomyśleć, czym słońca jest — bezczyn?

Świat się sprawdza w jeziorze...