O, ta rozpacz, która nie wie, co robić!

Już się gwiezdne poniszczyły zamiecie, —

Cień się chwieje, poróżniony z mogiłą,

Coś innego stać się pragnie w zaświecie,

Coś innego, niż to wszystko, co było!...

Ubóstwo

Każde zmarło inaczej śmiercią strasznie własną!...

Ciało matki i ojca, i siostry, i brata...

Dziś rysy waszych twarzy w pamięci mi gasną,

Umieracie raz jeszcze śmiercią spoza świata.