W przeddzień swego zmartwychwstania
W przeddzień swego zmartwychwstania, w przeddzień żywota
Bóg, leżąc w mogile, żmudne liczy chwile.
A przykuła go do ziemi ciała ciężkota1.
Śmierć mu w oczy wieje, a on samotnieje.
I śni mu się na wprost lica2
Betlejemska błyskawica
I żłób, i siano.
I śni mu się brzeg jeziora ozieleniały,
A smuga od łodzi po jeziorze chodzi,