Co jej podgardle w miech14 wzdyma białawy,
A pysk pozornym koślawi uśmiechem,
Jak boża krówka15 na kończynie trawy
Z trudem swe skrzydła ku słońcu wyzwala,
Rozpoławiając sztywnego korala
Pancerz, zbyt mocno na karku zemknięty —
Jak na włochatym, szorstkim liściu mięty,
Wzdłuż rubinami wysadzana szczelniej
Lśni gąsienica, wspinając się dzielnie
Na tylnych łapkach, i dalszy kierunek