Wyznanie

Nie rań pogardą tej obcej dziewczyny,

Jej czar jest inny niżeli twój czar.

Tyś memu ciału dreszcz w świecie jedyny,

A ona ust mi chce oddać maliny1

Czyjaż dłoń zdoła odtrącić ten dar?

Wszak tobie pierwszej tę miłość wyznaję —

Ona nic nie wie, choć czeka i śni.

Szedłbym tak do niej, jak w lasy i w gaje,

A odkąd znam ją, wciąż mi się wydaje,