Żołnierz
Wrócił żołnierz na wiosnę z wojennej wyprawy,
Ale bardzo niemrawy i bardzo koślawy.
Kula go tak schłostała po nogach i bokach,
Że nie mógł iść inaczej, jak tylko w poskokach1.
Stał się smutku wesołkiem, skoczkiem swej niedoli,
Śmieszył ludzi tym bólem, co tak skacząc, boli.
Śmieszył skargi hołubcem2 i żalu wyrwasem3,
I żmudnego cierpienia nagłym wywijasem.
Zwlókł się do swej chałupy: «Idź precz popod4 płoty,