Niepotrzebny nam skoczek w polu do roboty!»
Pobiegł do swego kuma, co w kościele dzwonił,
Lecz ten nie chciał go poznać i kijem postronił5.
Podreptał do kochanki, a ta się zaśmiała
Ramionami, biodrami, wszystką mocą ciała6!
«Z takim w łożu drygałą7 mam tańczyć do śmierci?
Ciała ledwo ćwierć miary, a skoków — trzy ćwierci!
Ani myślę ci dotrwać w takim niedopląsie8!
Ani myślę wargami sypiać na twym wąsie!
Zanadtoś mi wyskoczny do nieba na przełaj9!