Uczona dama, z której niobów ciekawie wyzierał zakurzony podkład włosienia, wzięła do ręki pióro i po głębokim namyśle napisała w dzienniczku:
„Geografia — dość dobrze”.
Anielka siedziała z głową pochyloną, niby nie patrząc na dziennik. Mimo to szafirowe oczy jej zrobiły się prawie czarne, kąty ust pochyliły na dół...
„I bawić się nie pozwalają, i piszą tylko: dość dobrze — pomyślała. — Niedługo już słońce zajdzie...”.
Dama przygarnęła do siebie książkę.
— Będzie stąd — rzekła — od „Wielkie księstwo toskańskie (starożytna Etruria)...” aż do...
Przewróciła dwie kartki:
— Aż do: „weszły w skład królestwa włoskiego...”.
I nadgryzionym paznokciem zrobiła w oznaczonym miejscu kreskę.
Potem odchrząknęła i głosem łagodnym mówiła: