— Jak gospodarze chcą... — odparł arendarz dyplomata.
— Ale kto ma rację, czy ja, co mówię: czekać, czy taki, co mówi: podpisywać?
Szmul pogładził brodę i patrząc w sufit odpowiedział:
— Wy, Józefie, macie rację i oni mają rację. Każdy chce tak, jak mu z interesów wypada.
— A wy podpisalibyśta?
— Wy, Józefie, myślicie, że dla mnie podpisywać nowina?... Aj! ile razy ja się na dzień podpisuję...
— To wiadomo, ale czybyśta się podpisali na to, żeby za trzy morgi...
— Jakie trzy?... cztery!... — przerwało kilka głosów.
— I cztery mało!... — dodali inni.
— Wam wydaje się za mało cztery morgi — rzekł Szmul — a dziedzicowi za wiele... Każdy tak chce, jak jemu z interesów wypada...