— Tak, za trzy ruble. Jest to towar wybrakowany, którego się pozbywamy.
— Czy i mnie pan sprzedałby taką lalkę za trzy ruble? — indagowała baronowa.
— Nie! Pani już nic i nigdy nie sprzedadzą w moim sklepie.
— Jaki pan ma dowód, że ta lalka jest kupiona u pana? — spytał sędzia.
— Otóż to! — zawołała baronowa. — Jaki dowód?...
— Ciszej!... — zgromił ją sędzia.
— Gdzie pani swoją lalkę kupiła? — spytał baronowę Wokulski.
— U Lessera275.
— Więc mamy dowód — rzekł Wokulski. — Lalki takie sprowadzałem z zagranicy w kawałkach: oddzielnie głowy, oddzielnie korpusy. Niech więc pan sędzia odpruje głowę, a wewnątrz znajdzie moją firmę.
Pani baronowa zaczęła się niepokoić.