Ale są wynalazki techniczne, do których natura dostarczyła człowiekowi nietylko celu, lecz i planu. Czy ciemnia optyczna nie przypomina oka zwierzęcego, a drut telegrafu czy nie przypomina nitki nerwowej? Czy stół nie przywodzi na myśl zwierzęcia czworonożnego, na którego grzbiecie składamy papier albo talerze? Krzesło czy nie jest czworonogiem z wysoką szyją? System rur wodociągowych czy nie jest podobny do systemu krwiobiegowego, albo miechy — do płuc?
Przypatrzmy się machinie parowej. Posiada ona tłok, który porusza korbę i przypomina ludzkie ramię. Tylko że ramię wprowadzają w ruch muskuły, zaś tłok posuwa do góry i na dół rozgrzana para wodna. Przy machinie parowej znajduje się rurka, wskazująca ilość wody w kotle, i manometr, który pokazuje ciśnienie pary. Czy przyrządy te nie są jakby zmysłami machiny? A kocieł napełniony wodą czy nie przedstawia analogji z żołądkiem, albo palenisko — z płucami? Słowem, machina parowa jestto niby sztuczne zwierzę, które, jak zwierzęta prawdziwe, posiada organy czynne, kierownicze i dopełniające.
Twórczość ludzka nie ogranicza się na budowaniu rzeczy nowych, które okazują bliższe lub dalsze podobieństwa z rozmaitemi utworami natury. Twórczość ludzka daje początek dziełom oderwanym, do których należą nauki dedukcyjne, niektóre sztuki piękne i najkapryśniejsze dzieła fantazji.
Najbardziej abstrakcyjną ze wszystkich nauk jest chyba matematyka. Spojrzyjmy na jedną jej gałąź, algebrę. Kiedy mówię: «X kwadrat, plus Y kwadrat równa się 49» — wyrażenie to jest funkcją algiebraiczną. Z tej funkcji można wyrachować nieskończoną ilość liczb, czyli rozmaitość; między temi liczbami będą istniały najściślejsze harmonje i proporcje, a także rytm, gdyż owe liczby co pewien czas będą się powtarzały. Powyższa formuła wyraża jednocześnie pewien kształt, mianowicie okrąg koła, a zarazem wyraża prawo, że każdy punkt na okręgu koła jest równo oddalony od środka.
Z przykładu tego widzimy, że najbardziej abstrakcyjny objaw ludzkiej twórczości jest niczym więcej, tylko — najdokładniejszym wcieleniem ideału doskonałości: w matematyce tkwi bowiem urozmaicona jedność, harmonje, proporcje, formy i prawa.
Toż samo znajdujemy w muzyce, najbardziej abstrakcyjnej z pomiędzy sztuk pięknych. Jednością muzyki jest dźwięk, rozmaitością — różne tony, harmonją — akordy. Proporcja polega na tym, że każdy ton daje się wyrazić liczbami, a każdy akord opiera się na pewnych matematycznych stosunkach; zaś prawo wyraża się w melodji. Więc i muzyka ze swojemi symfonjami, koncertami, operami, tak niepodobnemi do niczego istniejącego w naturze, jest znowu wcieleniem ideału doskonałości, który wypełnia naturę i człowieka!...
Zobaczymy jeszcze jeden rodzaj twórczości, może najbardziej fantastycznej.
Kalejdoskop jest to rurka, wewnątrz której znajdują się trzy zwierciadła, nachylone do siebie pod kątem 60 stopni. Jeżeli między zwierciadłami umieścimy kawałki barwnych szkiełek, mchu, listków, wówczas drobiazgi te, odbijając się w zwierciadłach, wywołają w naszym wzroku bardzo ładne figury, nie przypominające nic rzeczywistego. Niemniej są piękne, ponieważ składają się z barw przyjemnych i posiadają wiele warunków doskonałości: formę, rozmaitość, harmonję i proporcję części.
Do kalejdoskopowych figur podobne są rysunki ornamentacyjne, a co dziwniejsza, podobne są niektóre fantazyjne utwory poetyckie. Do utworów tych wchodzą rozmaite pierwiastki wzruszające: miłość, nienawiść, uwodzenie, zdrady, obłędy, zabójstwa i samobójstwa, a obok tego brylanty, perły, westchnienia... Pierwiastki te mieszają się jak w kalejdoskopie, ale grupują według planu doskonałości, dzięki czemu tworzą ładne frazesy, którym jednak nie odpowiada nic rzeczywistego. Dzieła takie mogą się podobać, gdyż podniecają grę uczuć i fantazji; ale te ruchy duszy są jałowe, a jedynym ich skutkiem — zużycie sił psychicznych.
Obejmując teraz jednym rzutem oka dziedzinę ludzkiej twórczości, dochodzimy do następujących wniosków: