— Trzy porcje lodów — rachuje markier — 45 kopiejek...
— Takie małe porcje po 15 kopiejek?
— Ja nic na to nie poradzę! ... Filiżanka kawy 7 i pół kopiejek.
— Na Nowym Świecie 5 kopiejek — przerywa dama.
— Ja nic na to nie poradzę! ... Ciasteczko 5 kopiejek.
— Gdzie indziej lepsze kosztuje 3...
— Razem 57 i pół kopiejek — sumuje markier.
Przez ten czas wycelowano na nas wszystkie szkiełka; w powietrzu poczynają krzyżować się uwagi.
— Wełna!... mówi jeden.
— Facet w żokiejce jest pyszny... wygląda na forysia19...