— Macie kupca? — spytał.
— Wam sprzedom — rzekł Ślimak.
Hamer zamyślił się i znowu coś majstrował przy fajce. Wreszcie odparł:
— Phy! kupić kupię, kiedy wpadliście w taką biedę, ale mogę dać tylko siedemdziesiąt rubli za morgę.
— Niedawno dawaliście sto...
— Po cóżeście nie brali?
— To prawda — rzekł chłop. — Każdy, jak może, korzysta.
— A wy nigdy nie korzystaliście? — spytał Hamer.
— I ja korzystałem.
— Wreszcie budynki spalone.