— Phi!... Rozłożysta kobieta — dodał Grzyb.
— I dostatki ma — rzekł Grochowski.
— I jeszcze może mieć ze sześcioro dzieci — pochwycił Grzyb.
— Będziesz pan całą gębą — zakończył Grochowski.
Ślimak westchnął.
— Ach! — odparł. — Nowięcy185 mi szkoda, że moja Jagna widzieć tego nie będzie...
— Przecie, jakby ona widziała, ty nie miałbyś dwudziestu pięciu morgów — zreflektował go Grochowski.
— No, zgoda czy nie? — spytał Grzyb.
— Wola boska! — westchnął Ślimak.
— Szkoda, że nie ma czym przepić — zauważył Grochowski.