— Więc, mój Józefie, to żona kazała ci, ażebyś wziął ode mnie łąkę w dzierżawę?
— Jużci tak, jaśnie panie.
— I żebyś się dobrze targował?
— Jużci tak. Co prawda, to prawda.
— Wiesz, ile Łukasiak płaci mi rocznie za morgę łąki?
— Gadał, że dziesięć rubli.
— Więc ty powinieneś płacić dwadzieścia rubli za dwie morgi.
Chłop zamyślił się i rzekł po chwili:
— Zawsze się ta jaśnie pan zmiłuje...
— I choć ze trzy ruble opuści?... — pochwycił dziedzic.