Tej nocy miał niespokojne sny. Rzucał się i krzyczał, aż zbudziła go żona.

— Marcinie! Co ty wygadujesz?... Czyś chory?...

Böhme siadł na łóżku oblany zimnym potem.

— Czy ci się śniło co strasznego?... — zapytała żona.

— Tak, ale nie pamiętam... Czy ja co mówiłem?...

— Wołałeś coś nie do rzeczy: „Fala!... Wraca!... Wraca!...”

— Niech nas Bóg ma w swojej opiece! — szepnął pastor, czując w głębi serca wielką trwogę.

VI

W oczach ludzkich złe czy dobre życiowe fakty wówczas dopiero zdają się nabierać znaczenia, gdy odbiją się w druku.

O starym Adlerze od dawna wiedziano, że jest egoistą i wyzyskiwaczem, o Ferdynandzie, że jest egoistą i rozpustnikiem; ale dopiero artykuły wydrukowane z powodu śmierci Gosławskiego oburzyły przeciw nim opinię.