— W cyrkule! — powtórzyło najmłodsze.
— Patrzaj? ... Za cóż to go zdmuchnęli?
— A bo tatko cości ukradł...
— Tatko układ! — wysepleniło dziecko na ziemi, uderzając łyżką w patelnię.
— To źle.
— Ma się wiedzieć, proszę panienki, że źle, kiedy kogo złapią.
— A kraść to dobrze?
*
„O Halino! o jedyna
Dziewczyno moja...