a ja z nimi), długopis,

mały ołówek automatyczny, gumkę, stary bilet do kina

(— To niebo jakby nas osłaniało — on mówi

kiedy próbują się kochać na brzegu pustyni; czerwonawa

ziemia, błękitny klosz nieba. — A co jest za nim?

ona pyta. — Nic — odpowiada — tylko

noc. I pustka), dalej Nerwendraże, przeciwbólowy Saridon (och, błoga

chwila, kiedy się rozwiera ta zardzewiała paszczęka i znowu

miękko wpadasz w swoje ciało), jakiś strzępek papieru,

tak, ten adres. Turek, 21 lat, dożywocie,