aktualność? Tamten wschód słońca, światło na kołdrze Elizy

jej woda w misce, ucisk jej gorsetu i świeżo wyprasowana bielizna

pachnąca gorącym metalem żelazka, popołudniowy ból

głowy, przyjemność pisania, ciągnięcia liter

po gładkim papierze, taki ruch ręki przy w, a taki przy e,

a nie fakt polegający na tym, co jest zapisane;

jak to jest możliwe gdzie to jest jak znika —

— Czy jestem upiorem — pyta panna Brönte — czy sama nawiedzam

przestrzenie własnej wieczności, jak duch;

ciągle przebywam oceany czasu