Gdybym się bardzo starała (a starałabym się)

dostałabym się do Hiszpanii. Granicę przejechałam

autobusem, półżywa ze strachu. Po przeszkoleniu

wylądowałam u socjalistów, w oddziale UGT.

Tak czy inaczej

tutaj moja Oczywistość Wewnętrzna spotkała

zewnętrzne tak świata; w szklistym powietrzu

pomiędzy pasmami gór, na rozległych

kamienistych równinach gdy pociąg skręca i z przednich

wagonów machają do nas, w tylnych. Nawet w okopie gdzie od wilgoci boli mnie żołądek ale