które niedawno ocknęło się we mnie ze strachu

przed rozkładaniem się w kamienistej ziemi;

umierać — nie dokonawszy niczego, tak mało wiedząc

Ten czas, to teraz w moich oczach ciemnieje tężeje

pod lśniącą ruchliwą powierzchnią zdarzeń i dat

trwa nieruchawy mezozoik, era wielkich gadów

a może epoka wampirów; piją krew ale nie ożyją,

oświecone dzieci — nie wierzyliśmy w nie

lecz nie uciekniemy.

*