które już ledwo zipie pod ciężarem
własnej formy, świata, który przetrawia, głosu
który się wypowiada w tych
słupkach
schodkach
wersach.
I myślę: dobrze, na razie
jestem tutaj. I to na razie
prawdziwe czy nie
pociesza mnie najbardziej.
które już ledwo zipie pod ciężarem
własnej formy, świata, który przetrawia, głosu
który się wypowiada w tych
słupkach
schodkach
wersach.
I myślę: dobrze, na razie
jestem tutaj. I to na razie
prawdziwe czy nie
pociesza mnie najbardziej.