Defilują przed Naczelnikiem.
Jedyna, nieruchoma, siwa plama odcina się wyraźnie na tle kwietnych, płynących barw.
Stalowy lemiesz93, co uprawił te grzędy. Grudka ziemi, z której wszystko wyrosło.
Wojsko polskie!
Nie potworny wąż zaborców i niewolników, ale zastęp wiernych obrońców naszej i cudzej wolności.
Poznaję tylu z nich, choć, niestety, brakuje tylu! Przyjaciele moi ze wszystkich formacji. Gdyby nie to, że przytroczony jestem mocno do mego samolotu, zeskoczyłbym chyba tam do nich!
O, czemuż nie mogę maszerować razem?
W pamięci gra ukochana piosenka:
„Strzelcy maszerują,
Ułani werbują94 —