I zatańczą nonsensy po ulicach, jak ongi,

Jednej nocy pijanej od szampana i warg,

Kiedy w krzakach widziałem ŻYGAJĄCE POSĄGI

Przez dwunastu lokajów niesiony przez park.

Ipecacuana10

Na pierwszym moim koncercie,

(A może mi tylko śni się...)

Siedziała w trzecim rzędzie

Pani w niebieskim lisie.

I miała oczy wklęsłe,