zaraz sufit bez szmeru zsuńe śę w pokoju.

pszygńeće pomaleńku

ćiho i jasno.

wolno tynk śę na śćanah rozdwoił,

jakby pokuj wargami mlasnął.

śćan rozmokńętyh bezzębne dźąsła

poruszyły śę wolno.

żują cmokając.

nagle stuł po podłodze zapląsał

i piec podskoczył, jak pajac.